Turcja.

Odwiedziłem ten kraj kilka razy i zafascynował mnie na tyle, że chciałbym przybliżyć Wam wybrane miejsca. To kraj niezwykle zróżnicowany. Jest także na tyle duży, że nawet kilka wizyt nie pozwoliło mi zobaczyć wszystkiego, co chciałem. Jednak pewne, wybrane cele zostały przeze mnie osiągnięte.  Jednym z nich jest sławne:

Pamukkale, czyli Zamek z Bawełny.

Prawdziwy fenomen przyrodniczy. Atrakcja rzeczywiście przypomina z daleka bawełnę, rozrzuconą po wzgórzach górujących nad wsią Pamukkale.

pamukkale turcja
wapienne zbocze widziane z wioski Pamukkale

Z bliska natomiast widać, co tak naprawdę jest budulcem tego cudu. To wapień wytrącający się w postaci osadu z wody pochodzącej z licznych w okolicy ciepłych źródeł. Jego piękna, jasna warstwa pokrywa  zbocze na północ od wioski Pamukkale. Nad wzniesieniem rozpościera się starożytne miasto Hierapolis, do którego „zaproszę” Was w kolejnych akapitach tekstu. Pamukkale w dawnych czasach było znanym ośrodkiem spa, ważnym centrum handlowym oraz politycznym. Było miejscem dość istotnym także w historii chrześcijaństwa. Nad Pamukkale można odnaleźć miejsce męczeńskiej śmierci św. Filipa. Nic zatem dziwnego, że nagromadzenie ciekawych obiektów przyciąga tłumy ludzi. Nieco spokojniejszy okres na zwiedzanie tej atrakcji trwa od października do końca maja. Najtłoczniej bywa tam w lipcu-sierpniu. Mimo nieco niestabilnej sytuacji w Turcji, Pamukkale jest rejonem względnie bezpiecznym, co przekłada się na ilość osób pragnących zobaczyć ten fenomen natury.

pamukkale turcja
Wapienne baseny przyciągają tłumy turystów. Można wśród nich spacerować i zażywać kąpieli w nagromadzonej w nich wodzie.

Dojazd do Pamukkale.

Najlepszą bazą wypadową jest miasto Denizli, do którego można dostać się bezpośrednio ze Stambułu, Izmiru, Antalyi i wielu innych tureckich miast. Podróż ze Stambułu do Denizli powinna trwać w przybliżeniu  10 godz. i kosztować ok. 50 lir. Osobiście polecam przewoźnika Metro (https://www.metroturizm.com.tr/en/) lub Kamil Koc (https://www.kamilkoc.com.tr/). Z Denizli bez problemu, busami kursującymi w sporej liczbie, dojedziemy bezpośrednio do samego Pamukkale. Istnieje też bezpośrednie połączenie atrakcji z miejscowością Selcuk, która znana jest z położonych w jej pobliżu ruin Efezu. Z dworca w Denizli kursują busy- przeciętnie co pół godziny- do Pamukkale- małej wioski, z kilkoma dość drogimi sklepami oraz sporą ilością pensjonatów. Celowo nie polecam żadnego, radzę natomiast po przyjeździe odwiedzić kilka, wybrać najbardziej nam się podobający i ostro targować się o cenę. Konkurencja jest duża, a poza centrum wsi znajdziemy sporo całkiem ładnych obiektów, nie opisanych co prawda w Lonely Planet, ale za to bardzo przystępnych cenowo i często prawie pustych. Nie rezerwujmy przez internet! Załatwianie noclegu w Pamukkale tą drogą  to mało opłacalny biznes.

Zwiedzanie Zamku z Bawełny.

By się do niego dostać najlepiej wyruszyć z centralnego placu we wiosce w kierunku północnym. Z resztą z każdego miejsca doskonale widać, w jaką stronę należy się skierować. Białe wzgórze dumnie góruje nad okolicą. Po dotarciu należy kupić bilet wstępu i zdjąć obuwie. Do Zamku z Bawełny wchodzi się boso.

pamukkaleWapienne wzniesienie jest ścisłym rezerwatem! Nie należy zbaczać z wyznaczonej trasy. Baseny wzdłuż ścieżki są w większości sztuczne. Te najładniejsze, powstałe w naturalny sposób ostały się wyłącznie poza trasą, ale można je zobaczyć już ze samego szczytu wzniesienia. Polecam spokojne przejście i korzystanie jak najwięcej z dobrodziejstw wody spływającej po zboczu. Na górze znajduje się gaj palmowy, skrywający basen Kleopatry. Atrakcja ta oferuje kąpiel wśród zatopionych elementów starożytnej architektury i posągów.

Hierapolis.

Powyżej wapiennego zbocza zaczynają się ruiny miasta Hierapolis, które najlepiej zacząć zwiedzać od strony zachodniej. Mieści się tam nekropolia, a większość grobowców jest zachowana w całkiem niezłym stanie i w pełni dostępna.

Nekropolia w Hierapolis

Idąc dalej drogą na wschód, dojdziemy do głównej ulicy dawnego miasta- Frontiusa, przed nią warto zapoznać się z pozostałościami prasy do wyciskania oliwy.

hierapolis Turcja
wejście na ulicę Frontiusa
hierapolis pamukkale turcja
Prasa do oliwy

Ulica liczy sobie ponad 2000 lat, ale ciągle jest w dobrym stanie i oddaje ducha miasta. Zachowały się tutaj także fasady obiektów mieszkalnych i handlowych. Trochę dalej znajduje się forum rzymskie, skąd idąc w kierunku północnym dojdziemy do martyrium św. Filipa.

hierapolis pamukkale turcja
Droga do martyrium św. Filipa – schody prowadzące do dawno zerwanego mostu…

Miejsce jego męczeńskiej śmierci było popularnym celem pielgrzymkowym w czasach Bizancjum i właśnie z tego okresu zachowały się ruiny Oktagonu – budynku wzniesionego na planie ośmiokąta dokładnie tam, gdzie ukrzyżowano apostoła. Droga do niego jest nieco trudna, ale warto ją przejść, widok z góry jest kapitalny!

hierapolis pamukkale turcja
widok na Pamukkale z drogi do ruin Hierapolis

Schodząc, kierujmy się od razu w stronę pozostałości teatru. Mimo że mniejszy od wielu tego typu obiektów, jest zarazem jednym z najpiękniejszych.

hierapolis turcjaZachowany w całkiem niezłym stanie, na jego ścianach dostrzeżemy płaskorzeźby wyobrażające maski z dramatu i komedii antycznej.

W tle cudowne widoki w stronę gór na południu. Schodząc polecam zobaczyć dom z kolumnami jońskimi, jeden z najładniejszych przykładów zachowania tego stylu.

hierapolis pamukkale turcja
pozostałości kolumn w stylu jońskim

Trzy najważniejsze obiekty poniżej teatru to nimfeum – pozostałości najsłynniejszej fontanny w mieście, ruiny świątyni Apollina i Plutonium.

swiatynia apollina hierapolis turcja
Pozostałości świątyni Apollina

Plutonium jest nieco trudne do zlokalizowania, ale bardzo ciekawe. To jaskinia, której wnętrze wypełnione jest do określonego poziomu tlenkiem węgla (czadem), wydobywającym się z uskoku tektonicznego. Starożytni kapłani, by udowodnić swoje związki ze światem nadprzyrodzonym, schodzili do niej w towarzystwie psów i innych małych zwierząt. Te ostatnie, siłą rzeczy padały martwe, kapłani zaś, wyszkoleni w sztuce zatrzymania oddechu oraz znający miejsca położone wyżej, gdzie docierało czyste powietrze, wychodzili z jaskini bez szwanku. Było to dla ówczesnych dowodem boskiej opieki i zachęcało do składania bogatych datków na cele świątynne. Wejście do Plutonium znaleziono podczas badań archeologicznych w latach 60-tych XX wieku, ale obecnie pozostaje zamurowane. Wnętrze jaskini można oglądać przez niewielki otwór, ale zalecam zachowanie szczególnej ostrożności, trujący gaz ciągle tam jest!

zamurowane wejście do Plutonium

Zwiedzanie warto zakończyć w okolicach starożytnych łaźni, skąd już blisko do wspomnianego wyżej basenu Kleopatry ulokowanego nad Zamkiem z Bawełny.

%d bloggers like this:

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close