Pentlandy- zielona odpoczywalnia.

Pentlandy są piękne..!

Wow..! Jak to możliwe, że nie przyjechaliśmy tu wcześniej? Kto by powiedział, że tak blisko Edynburga znajduje się taka petarda..?!

… takimi słowami podsumowałam krajobrazy, kiedy zdyszana stanęłam na szczycie Allermuir Hill, a przede mną roztoczył się w całej okazałości widok na zatokę Firth of Forth, nad którą leży Edynburg.

edynburg pentlandy
Edynburg- widok z Allermuir Hill

Za naszymi plecami jak magnes przyciągały otwarte przestrzenie, a na horyzoncie- jeden po drugim- rysowały się kolejne szczyty Pentlandów Południowych. Początek maja. Miasto w dole zaczęło się już intensywnie zielenić, a Pentlandy dopiero ożywały po wyjątkowo długiej i dokuczliwej zimie. U góry trwało sobie jeszcze stonowane w kolorach przedwiośnie. Jedynie pardwy mszarne szykujące się do sezonu lęgowego próbowały nas przegnać swoim gdakaniem z wyschniętych, brązowych wrzosowisk. I to w zasadzie jedyne dźwięki- oprócz beczenia owiec- które zakłócały ciszę na szlaku. Wtedy zdaliśmy sobie sprawę z tego, że być w Edynburgu i nie wybrać się w Pentlandy to jak hmmm… być np. w Egerze na Węgrzech i nie napić się wina! Błąd, który trzeba szybko naprawić!

owce pentlandy

pardwa Pentlandy
pardwa mszarna, którą dość dobrze mogą kojarzyć koneserzy whisky Famous Grouse

Pentlandy polecają się każdemu.

Kiedy przyjedziesz do Edynburga pierwszym, co rzuci Ci się w oczy będzie z pewnością Arthur’s Seat. Potem, w miarę z zapoznawaniem się z miastem i okolicami zaczniesz interesować się, czym są te całkiem nieźle prezentujące się wzgórza rozpościerające się w południowo-zachodnim kierunku. Wiedz, że to co widzisz z miasta jest zaledwie małym fragmentem Regionalnego Parku Wzgórz Pentlandzkich (The Pentland Hills Regional Prak).

pentlandyWidoczne pagóry to Pentlandy Północne- doskonale widoczne z Edynburga- a to co najlepsze zaczyna się po wyjściu na jeden z ich szczytów. Cały Park zajmuje obszar 10 000 (!) hektarów i prowadzi przez niego ponad 100 km wyznaczonych szlaków o różnym stopniu trudności. Można po nich maszerować, jeździć rowerem lub konno, a przede wszystkim fantastycznie odpocząć obserwując krajobrazy i zwierzęta.

zamek edynburg Pentlandy
Edynburski zamek widoczny z punktu Capital view

Nie ma lepszego miejsca do podziwiania stolicy Szkocji w całej swojej okazałości. Zatoka Firth of Forth jest widoczna jest z Allermiur Hill jak na dłoni. Pentlandy są również miejscem, gdzie możemy spotkać kudłate, górskie krowy, które Szkoci nazywają Highland coo. Zdecydowanie warto poświęcić jeden dzień na marsz opisanym poniżej szlakiem:

Szlak: Swanston Village- Allermuir Hill- Balerno.


  • długość szlaku: ok.17 km,
  • na start szlaku- do Swanston- dotrzemy autobusami Lothian Buses nr.: 4, 11, 15 lub 18,
  • z Balerno do Edynburga odjeżdżają nr.: 4 i 44 (ten sam przewoźnik; cena pojedynczego biletu £1.70, całodniowy £4),
  • szlak jest bardzo dobrze oznakowany,
  • stopień trudności: umiarkowany.

Wieś Swanston (Swanston Village)- gdzie startuje opisywany przez nas szlak- leży już w samym masywie Pentlandów. Zdecydowanie warto zajrzeć do starej osady, gdzie w doskonałym stanie zachowały się cudne, małe, wiejskie domki.

swanston village pentlandy
pięknie zachowane historyczne zabudowania Swanston Village

Rustykalna i malowniczo usytuowana nad potokiem Swanston Burn wioseczka wygląda dokładnie tak samo, jak stulecia temu. Znakiem obecnych czasów są z pewnością nowoczesne samochody, niemniej jednak klimat panuje tam wyjątkowy. Od roku 1975 dokłada się wszelkich starań, aby utrzymać zabytkowy charakter Swanston Village. Wiejskie domki są zamieszkane, ale miejsce to jest już w pełni obiektem turystycznym.

swanston village pentlandyWieś została założona w 1214 roku, kiedy to Baronia Redhall dogadała się z wolnym rolnikiem imieniem Sveinn, odnośnie włączenia jego włości do swoich terytoriów. Nazwa tego uroczego zakątka pojawia się potem w kontekście szkockich posiadłości Templariuszy, następnie Joannitów, by wreszcie w XVI-tym wieku stać się wioską królewską. Potem niestety Swanston znika z kart historii, a kolejne wzmianki pochodzą dopiero z 1761 roku, wraz z informacją o zlokalizowaniu w tym miejscu pierwszego ujęcia wody pitnej dla Edynburga. Kolejną ciekawostką jest fakt, że w XIX-tym wieku dom o nazwie Swanston Cottage został wynajęty przez rodziców R.L. Stevenson’a. Od 1867 do 1880 miejsce to było domem sławnego pisarza. Ogólnie w południowym Edynburgu możemy znaleźć liczne ślady i pamiątki z jego życia.

-> Capital View.

Ze Swanston Village kierujemy się szlakiem na punkt o nazwie Capital View. Maszerujemy na południe przyglądając się wzgórzom, na które trzeba będzie się wspiąć.

capital view pentlandy
Capital View

Odcinek ten ma ok. 4 km długości i wierzcie na słowo, nie ma nic lepszego niż spojrzenie w tył, kiedy zatrzymujemy się na chwilę, by złapać oddech. Widoki z Edynburgiem w tle, zyskują na atrakcyjności z każdym pokonanym w górę metrem. Najpierw idziemy wzdłuż potoku Swanston Burn, aż do jego źródeł. Po drodze mijamy należąca do Uniwersytetu Edynburskiego eksperymentalną hodowlę konika Exmoor Pony. Ta znana bardziej z południowej Anglii rasa jest tutaj z powodzeniem aklimatyzowana. Można przyjrzeć się zwierzętom z bliska, a w okresie letnim także odbyć na ich grzbiecie przejażdżkę po okolicy. Mijamy źrodła potoku i kierujemy się dalej, a przed nami górują dwa potężne wzgórza: po lewej Caerketton Hill, a po prawej Allermuir Hill, które jest naszym celem.

Pentlandy
jedno z najlepszych miejsc do podziwiania Edynburga z góry

->Allermuir Hill.

Tuż przed szczytem mamy sporą szanse na spotkanie wspomnianych wyżej Highland Coo. Te sympatyczne, choć nieco straszące wyglądem zwierzaki stały się jednym z symboli Pentlandów.

coo pentlandy

coo pentlandyNie są agresywne, ale mimo wszystko nie należy ich niepokoić, o czym informuje tabliczka na wejściu do rezerwatu. Przed nami ostatni, forsowny odcinek marszu i po chwili docieramy na szczyt Allermuir Hill.

Allermuir Hill Pentlandy
ostrzejsze podejście na Allermuir Hill

Jesteśmy na wysokości 493m n.p.m. Jest wietrznie, ale przepięknie. W topografii pomaga zorientować się róża wiatrów umieszczona na kamiennym postumencie. Z Allermuir czeka nas zejście w kierunku południowym.

Allermuir Pentlandy
na zejściu z Allermuir

Musimy dotrzeć na skrzyżowanie szlaków pod mało wyróżniającym się szczytem Fala Knove. Tam mamy do wyboru kilka opcji na kontynuację marszu. Proponujemy być może nieco mozolne, ale interesujące przyrodniczo zejście przez wrzosowisko. Szlak wiedzie tamtędy przez podmokłe tereny okalające źródliska potoku Kirk Burn.

Kirk Burn Pentlandy
na źródlisku Kirk Burn

-> Glencorse Reservoir.

Po przedostaniu się przez błota obieramy kierunek na jezioro i rezerwat Glencorse. Nie jest to popularny odcinek, więc mamy spora szansę, że przez najbliższe kilka kilometrów towarzyszyć nam będą tylko owce i ptaki.

Glencorse pentlandy
Glencorse Reservoir widziane na zejściu z Allermuir Hill

Droga wiedzie cały czas w dół, a po prawej stronie zmożemy podziwiać głęboki wąwóz potoku Kirk. Im bliżej jeziora, tym więcej outdoor’owców na szlaku, ale na pewno nie można powiedzieć, że jest tłoczno. Sam zbiornik wodny otoczony jest starymi drzewami, a okoliczne wrzosowiska stanowią idealne kryjówki dla ptactwa.

glencorse pentlandy
Glencorse Reservoir

Na południu widzimy główny grzbiet pięciu wzgórz pentlandzkich z najwyższym szczytem o szpiczastym zarysie- Scald Law o wysokości 579m n.p.m. Tu mała uwaga! Wielu osobom wydaje się, że takie górki to nic szczególnego, że takie 500, czy 600 metrów można łatwo przeskoczyć. Warto jednak wiedzieć, że wychodzimy prawie z poziomu morza, a zbocza są dość strome. I potrafi dać to w kość!

->Harlaw.

Będąc w okolicach jeziora należy odszukać kierunek na jedną z głównych magistrali w Pentlandach- szlak do Harlaw. Mamy do wyboru kilka opcji. My zdecydowaliśmy się na szlak wiodący przełęczą Bell, lecz można pójść także w kierunku Woodland. Wybrana przez nas trasa co prawda wiedzie pod górę, ale już nie tak stromo.

bell pentlandy
przełęcz Bell

Otwarte, szerokie przestrzenie porastają bujne wrzosowiska. Miejsce idealne na jesienne spacery, w czasie ich kwitnienia. Wczesną wiosną połacie wrzosów są ciemnobrązowe i wysuszone. Tutaj pora na chwilę refleksji… Dlaczego nie ma tu drzew? Faktycznie, krajobraz przypomina nieco bieszczadzkie połoniny. W przeszłości Pentlandy porośnięte były lasami, jednak w XVIII-tym wieku, na fali rodzącej się rewolucji przemysłowej rozpoczęto masową wycinkę drzew. W efekcie, po bujnych lasach nie pozostał nawet ślad.

pentlandy
jak okiem sięgnąć brak lasów

Od czasu do czasu w oczy rzucają się małe, prywatne szkółki i nasadzenia. Widać też pniaki po wycinkach gospodarczych. Bardzo jednak razi sztuczność takich miejsc. Jest to pewna przestroga przed tym, że na odrodzenie się naturalnego lasu potrzeba wielu stuleci, a sztuczne, sadzone w równym rzędzie drzewa to już nie to samo… Po minięciu przełęczy otwiera się przed nami obszar rozległych łąk, na końcu których połyskuje w oddali jezioro Harlaw.

harlaw pentlandy
niedaleko Harlaw

Jego brzegi szczęśliwie pokryte są resztkami historycznego starodrzewia, a po jego wschodniej stronie znajdziemy dość unikalny matecznik Black Springs. To tam swój początek bierze rzeka Leith. Na szlaku pojawia się coraz więcej spacerowiczów. I nic dziwnego- do Balerno już bardzo blisko.

->Balerno.

Znad jeziora Harlaw zostały nam już tylko dwa kilometry marszu do Balerno. Idziemy początkowo lasem, następnie wchodzimy jedną ze spokojniejszych ulic do miasteczka.

balerno pentlandy
Balerno

balerno pentlandy

Nadal jest cicho i spokojnie, a nam pozostało namierzenie przystanku, z którego podróż autobusem do Edynburga nie powinna potrwać dłużej, niż godzinę.

To dopiero początek…

Proponowany Wam w tym wpisie szlak nie wyczerpuje całego tematu, jakim są Pentlandy. Wędrówek po nich można zaplanować naprawdę dużo i wielu konfiguracjach. Polecamy z całego serca- najlepsza odpoczywalnia w okolicach szkockiej stolicy! Nam spodobało się na tyle, że po głowie chodzi nam przejście grzbietem wzgórz pentlandzkich z Allermuir, aż do Scald Law. Do zrobienia jak najbardziej, lecz należy się wybrać z namiotem. Myślę, że jeszcze tego lata uda się nam poznać Pentlandy nieco dokładniej.

pentlandy