Wizytówka Flores-

Poço da Alagoinha.

szlak zamknięty na Flores
Pogląd na trasę, jaką przebiega wybrany przez nas szlak. Kolorem czerwonym zaznaczyliśmy problematyczny i wówczas zamknięty odcinek.

Przed wyjazdem na Flores spotkaliśmy się z opinią, że na tak małej wyspie nie będzie co robić przez jeden dzień, a co dopiero przez trzy. Kompletna bzdura, jeśli ktoś chce zwiedzać wyspę pieszo, zamiast z pokładu białego samochodziku z wypożyczalni. Jeden z dni naszego pobytu na Flores cały zapełniony był atrakcjami skupionymi na niewielkim obszarze w okolicach Faja Grande i Fajazinha.Po całkiem spokojnej nocy pod namiotem i śniadaniu nad oceanem wymaszerowaliśmy w stronę wodospadów w okolicy Fajazinha. Nie jest to jakiś zwykły wodospad, ale cała ściana wodospadów- Poço da Alagoinha.

Poço da Alagoinha

Poço da Alagoinha
Wodospady widziane z nieco innej perspektywy. Zbliżenie z miradouro do Portal.

Naliczyliśmy ich prawie dwadzieścia. Część z nich jest okresowa i jest to w dużej mierze uzależnione od opadów deszczu. Miejsce to jest wizytówką Flores– pięknie położone wśród gęstych drzew. Wodospady spływają do czystego jeziora u podnóża ściany skalnej. Miejscówka jest nieźle ukryta, by do niej dotrzeć przydaje się GPS lub dobra mapa. Mniej więcej w połowie drogi między miejscowościami Faja Grande a Fajazinha trzeba zejść z głównej drogi kierując się za drogowskazem Lagoa dos Patas (alternatywna nazwa miejsca) ulokowanym w pobliżu mostu na Ribeira Grande. Od tego momentu do wodospadów prowadzi wąska ścieżka skryta wśród drzew.

sciezka do Lagoa ds PatosPo mniej więcej 15 minutach marszu w górę po bardzo śliskiej i kamiennej ścieżce, która w niektórych momentach biegnie równolegle wzdłuż Lewady– kanału doprowadzającego wodę do osiedli ludzkich docieramy do miejsca, które zapiera dech w piersiach. Słychać szum wodospadów, wokół panuje niesamowita wilgoć sprzyjając rozwojowi mchów, a zieleń jest tak bujna i obfita, że wydaje się być to wręcz nieprawdopodobne.Poço da Alagoinha

Poço da AlagoinhaCzasami szczyt ściany z wodospadami tonie w chmurach. Wtedy można pomyśleć, że woda spada wprost z nieba. Gdy pogoda dopisuje, wtedy pozwala cieszyć się niesamowitymi kolorami i efektami świetlnymi. Nie ma zatem niewłaściwej pogody, by odwiedzić to miejsce. Jedyne o czym trzeba bezwzględnie pamiętać, to odpowiednie obuwie, bo bywa bardzo, bardzo ślisko. Miejsce to gości na licznych folderach promocyjnych i pocztówkach z Azorów. Mimo to jest spore prawdopodobieństwo, że będziecie tam sami. Nam się to udało… 😉  W takim miejscu można spędzić nawet cały dzień, jednak postanowiliśmy ruszyć w dalsza trasę- do Fajazinha, która jest najstarszą osadą na wyspie, po czym wzdłuż wybrzeża wrócić do Faja Grande. Wróciliśmy więc tym samym szlakiem, którym przyszliśmy do wodospadów, a następnie kontynuowaliśmy nasz marsz po głównej, asfaltowanej drodze.

Młyn wodny (moinho).

młyn wodny na FloresPo jakimś czasie marszu minęliśmy miejsce historyczne, które działa od 1862 roku do dziś. Zostaliśmy przywitani i zaproszeni do środka młyna przez bardzo uprzejmą kobietę, którą- co bardzo nas zaskoczyło- jakiś czas temu widzieliśmy w filmie dokumentalno – przyrodniczym o Azorach. Nadal tam pracowała, choć dało się zauważyć, że od nakręcenia dokumentu upłynęło już parę dobrych lat.  Młyn był czynny, mielono mieszanki zbóż i nie wyglądało to jak jakiś typowy skansen na potrzeby turystów. Cała konstrukcja mieląca pracuje korzystając wyłącznie z siły wody spływającej z kanału Lewada, kierowanej na położone w piwnicy koła łopatkowe. Koła młyńskie ustawione są w poziomie i połączone z napędem bezprzekładniowo, a system korytek i podajników ustawia grubość i prędkość przemiału.

moinho floresWszystko to można dokładnie obejrzeć i na zakończenie zostawić wpis do księgi gości. Z młyna niedaleko już do zejścia prowadzącego w kierunku miejscowości Fajazinha.

Fajazinha.

Fajazinha
Fajazinha

Sama w sobie jest ona zwyczajną, azorską wsią z typowymi na Flores obiektami: kościołem, małym placykiem przed nim i malutkim sklepikiem. Ale ma jeszcze coś do zaoferowania. Tym czymś jest labirynt starych, wybrukowanych uliczek po północnej stronie, tam gdzie znajdują się stare domy. To właśnie w tym miejscu osiedlali się pierwsi mieszkańcy wyspy. Wprawdzie wbrew temu, co twierdzą niektóre źródła, domów z tamtych czasów już praktycznie nie ma (trzęsienia ziemi załatwiły sprawę), ale układ zabudowy pozostał XVI – to wieczny. Czarny bazalt- podstawowy i powszechny budulec na Flores, ma się tutaj dobrze, cudownie kontrastując z białymi drzwiami i okiennicami. Fajazinha opada tarasami ku morzu.

Fajazinha w oddali widziana po przekroczeniu Ribeira Grande.
Fajazinha w oddali widziana po przekroczeniu Ribeira Grande.

Minęliśmy dość szybko centrum kierując się do ujścia rzeki Ribeira Grande. Po jej przekroczeniu mieliśmy kontynuować marsz i zamknąć pętlę w Faja Grande. Od tej pory zaczęły się delikatne schody…

Ryzykowny odcinek szlaku.

Małe kłopoty zaczęły się już na Ribeira Grande, gdzie po mostku na drugi brzeg zostały tylko nieliczne elementy. Tę ryzykowną część szlaku oznaczyliśmy na mapce kolorem czerwonym. Mamy nadzieję, że sytuacja uległa poprawie od 2016 roku. Prawdopodobnie wyjątkowo mocne tamtej zimy sztormy sprawiły, że mostek runął i został zabrany z nurtem do morza . Dla chcącego jednak nic trudnego i w taki sposób postanowiliśmy przejść rzekę w bród. Naszym ewentualnym naśladowcom polecamy ostrożność, rzeka ma bardzo mocny nurt.

Ribeira Grande. Flores
Ribeira Grande.

Potem po chwili zastanowienia- bo szlak już był mocno zarośnięty odnaleźliśmy jego zarys biegnący przez pastwiska. Myśląc, że najgorsze mieliśmy za sobą dotarliśmy na klify . Niestety na odcinku ok. 50 metrów nastąpiło obsunięcie, które całkowicie zabrało ścieżkę! Nie próbujcie w takich miejscach iść brzegiem klifu! Na Azorach bywają to miejsca wyjątkowo niestabilne. Na tym akurat odcinku i nasze szczęście obejście urwiska było możliwe przez pastwiska.

Okolice, w których szlak był zamknięty. Trasa nad morzem była skrajnie niebezpieczna, dlatego postanowiliśmy przejść poletkami i przeskakiwać przez murki.
Okolice, w których szlak był zamknięty. Trasa nad morzem była skrajnie niebezpieczna, dlatego postanowiliśmy przejść poletkami i przeskakiwać przez murki.

Trzeba było jedynie skakać przez murki ogrodzeniowe i uważać w gąszczu na dzikie zwierzęta. Dało się słyszeć jakieś odgłosy zaniepokojonych zwierzaków 😉 Po okrążeniu problematycznego miejsca było już z górki. Zejście biegnie ścieżką znowu wzdłuż murków. Okolica jest bardzo ładna. Jak na ironię, dopiero tam zauważyliśmy tabliczkę, że szlak jest czasowo zamknięty. Dopiero u końca naszego marszu…

flores szlak
taka informacja na koniec… 😉

System szlaków na Azorach- informacje.

System szlaków pieszych na Azorach jest bardzo rozbudowany i zazwyczaj bardzo dobrze oznaczony. Szlaki dzielą się na zamknięte (circular), czyli pozwalające na zrobienie pętli i bezpośrednie (linear) łączące zazwyczaj kilka punktów. Typowym systemem oznaczania jest skrót PRC. Liczba oznaczająca numer szlaku i skrót nazwy wyspy, np. PRC1FLO to szlak numer 1 na Flores, PRC29SMI, to 29 szlak na Sao Miguel itp. Flores dysponuje jedną pętlą wokół jezior w głębi wyspy (PRC3FLO, ostatnio przedłużana w stronę klifów Faja Grande) oraz szlakiem przez całe zachodnie wybrzeże (podzielony na dwie części PRC1FLO z Lajes do Faja Grande i PRC2FLO z Faja Grande do Ponta Delgada). Jest też krótki szlak na południu (PRC4FLO). Szlaki nie są oznaczane różnymi kolorami, jak to bywa w Polsce- trasę oznaczają żółto czerwone znaki. Przydaje się dobra mapa lub GPS, a dla wszystkich chcących sieć szlaków poznać przed wyjazdem swoistą biblią jest strona http://trails.visitazores.com/en Polecam odwiedzić ją przed wypadem na Azory. Można pobrać z niej ślady GPS i mapki PDF. Część szlaków bywa zamykana na zimę, to jednak nie znaczy że nie można nimi chodzić, a jedynie nie ma gwarancji ciągłości i utrzymania szlaku. Mogą obsunąć się klify i zablokować drogę, mogą wystąpić inne niedogodności. Idziemy wtedy na własne ryzyko.

Fajazinha
Malownicze okolice Fajazinha. Jako budulca na wyspie Flores bardzo powszechnie używa się bazaltu.
%d bloggers like this:

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close