Jeśli chodzi Wam po głowie Albania, porady praktyczne jakie udało się nam zebrać w poniższym artykule na pewno pomogą podjąć ostateczną decyzję. Z tekstu dowiecie się, kiedy najlepiej planować tam urlop, jaką walutę zabrać, jak ma się sprawa z komunikacją autobusową po tym bałkańskim kraju. Do tego przeczytacie, ile kosztują posiłki, jak nie dać nabić się w butelkę w restauracjach i wiele, wiele innych. Serdecznie polecamy!

Kiedy jest najlepiej odwiedzić Albanię?

Najlepszymi miesiącami na zapoznanie się z Albanią są według nas: maj i czerwiec oraz wrzesień i październik.

stado kóź nad rzeka Lengarica w Albanii Albania porady praktyczne blog podróżniczy album z podrózy
spotkanie nad Lengaricą- wiosna jest piękną porą na odwiedzenie Albanii

Szczerze powiedziawszy, maj w 2019 roku nas nie rozpieszczał- lało jak z cebra przez trzy tygodnie, a w górach było zwyczajnie za zimno na lekki śpiwór pod namiotem. Należy to jednak uznać za anomalię, a nie regułę. Wiosna jest też bardziej deszczowa, niż jesień. Jeżeli marzy się Wam ciepła woda w morzu, weźcie pod uwagę bardziej jesień, niż wiosnę. Morze potrzebuje czasu, by się nagrzać. Okres, gdy u nas trwają wakacje jest średnio dogodny na relaksujący urlop w Albanii. Na wybrzeżu jest bardzo tłoczno, a ceny w atrakcyjnych miejscach rosną.

skrajnie zatłoczona plaża w Ksamilu jest najgorszym pomysłem na urlop w Albanii
plaża w Ksamilu, jeszcze przed sezonem- serio macie na to ochotę..? (zdjęcie dzięki uprzejmości pani Beaty poznanej w internetach)

Do tego należy dołożyć upały, chociaż dla odpoczywających na plaży mogą one być bardzo pożądane. Gorzej, jeśli macie w planach trekkingi lub aktywne zwiedzanie. Miesiące zimowe to z kolei niezbyt korzystny czas na planowanie tripu po Albanii. Wiele miejsc jest niedostępnych, a szlaki górskie nie dają możliwości przetarcia. Restaruracje są zamknięte na głucho, a pogoda też średnio zachęca.

Albania- porady praktyczne w formie książkowej + zwiedzanie z przewodnikiem.

Tu mamy dla Was kilka ciekawych propozycji:

Odwiedziliśmy Albanię z anglojęzycznym przewodnikiem wydawnictwa Bradt oraz polskim, wydanym przez Rewasz, którego autorem jest M. Figiel. Polecamy obydwa.

przewodniki podróżnicze ułatwiające podróż pełna wrażeń i inspiracji na blogu album z podróży pl
w naszej biblioteczce króluje Bradt i Rewasz, mamy też na blogu osobny wpis poświęcony poradnikom podróżniczym, kliknijcie w zdjęcie i przeczytajcie koniecznie!

Warto jeszcze zwrócić uwagę na przewodnik Bezdroży, oraz na prace Izabeli Nowek – Polki mieszkającej na stałe w Albanii. Wspominając o jej przewodnikach warto dodać, że jeśli nie czujecie się na siłach, by samodzielnie zwiedzać, bądź brakuje Wam pomysłów na ciekawe wycieczki, nie wahajcie się i odwiedźcie jej biuro „Moja Albania” mieszczące się w Golem. W ofercie do wyboru interesujące wycieczki fakultatywne i jeep-toury po mniej uczęszczanych, albańskich zakątkach. Więcej szczegółów na temat oferty pod linkiem: https://mojalbania.com/wycieczki-fakultatywne-durres/. Istnieje też stary przewodnik wydawnictwa Księży Młyn, ale on jednak nie ustrzegł się pewnych błędów. Resztę, w tym kolorowe książeczki blogerów-celebrytów można sobie spokojnie darować. Ich poziom merytoryczny jest bardzo niski. Aha! Nie zapomnijcie załadować na telefony map offline dla aplikacji maps.me, lub mapy.cz. Ta druga opcja wydaje się być jeszcze dokładniejsza, niż popularne maps.me. W tym miejscu chcemy też się Wam polecić z naszymi pozostałymi wpisami z Albanii. Jest ich już kilka, a planujemy kolejne kilkanaście: https://albumzpodrozy.pl/category/albania/

Jaką walutę zabrać do Albanii?

Jeśli chodzi o gotówkę, do Albanii najlepiej zabrać euro i wymienić na miejscu.

albania porady praktyczne jaka waluta
jeden z albańskich banknotów z wizerunkiem ostatniego, ilyryjskiego władcy

Walutą w Albanii jest lek (ALL), obecnie (2019 rok) za 1 euro można dostać ok. 125 leków. 1 PLN to w przybliżeniu 28 ALL– ale warto sprawdzać na bieżąco, bo to tendencja tak zmienna, jak sama pogoda. Wymiana euro, dolarów czy funtów jest bardzo łatwa. Kantory znajdziemy we wszystkich miastach, a nawet większych wsiach na turystycznym szlaku. Nie wymieniajcie waluty w przygodnych miejscach, lepiej zdecydować się na kantor. Złotówki są w ogóle nieprzydatne w Albanii. W większości miejsc w kantorach był bardzo dogodny kurs. Wyjątkiem była Saranda, gdzie za 1 euro oferowano nam 80-90 leków. Płatności kartą nie są zbyt popularne, ale w większych miastach i miejscowościach bez problemu znajdziemy bankomaty. Przed dokonaniem wypłaty sprawdźcie na stronie Waszego banku, jaka jest wysokość opłaty za podjęcie gotówki za granicą. Radzimy uważać na Raffaisen Bank i wszelkie banki z „ameryką” w nazwie. W wielu miejscach, zwłaszcza na północy, można płacić w euro, ale radzimy zwrócić szczególną uwagę na kurs przeliczeniowy, bo bywa niedogodny.

Co z dokumentami?

Obywatele Polski mogą posługiwać się dowodem osobistym przy wjeździe i wyjeździe z Albanii, jednak radzimy zabrać paszporty. Mogą one znacząco ułatwić dostęp do usług medycznych i np. możliwości zakupu karty SIM. Bez nich może być to trudniejsze, czasami wręcz niemożliwe.

Potrzebujecie być on-line w Albanii? Nic trudnego. Pensjonaty, hotele a czasem też restauracje mają wi-fi. Kiedy to nie wystarcza, łapcie za paszport (lub dowód) i idźcie do najbliższego salonu AlbTelecom. Za ok. 15 euro można zakupić i aktywować kartę SIM z pakietem nawet 15 G internetu na komórki. AlbTelecom ma najlepszy zasięg w Albanii.

Czy w Albanii jest bezpiecznie?

Albania porady praktyczne mieszkańcy albanii spotkani na szlaku blog podróżniczy album z podróży
ludzie często pytają, czy w Albanii jest bezpiecznie i jacy są jej mieszkańcy- wielu, wielu z nich wspominamy niesamowicie sympatycznie i na pewno szybko o nich nie zapomnimy! tutaj zapisujemy adres z jednego z nich, bo bardzo pragnął od nas otrzymać list i wspólne zdjęcie

Tak! Albania jest krajem bezpiecznym. Napady na turystów praktycznie się nie zdarzają, a ostatni głośny miał miejsce w 2015 roku. Tradycyjnie i jak na całym świecie należy uważać na kieszonkowców i skimming podczas wypłaty z bankomatów. Jeśli chodzi o mieszkańców, Albańczycy są bardzo pozytywnie nastawieni do turystów. Z pewnością nie jeden raz poczujecie się naprawdę mile widzianymi goścmi. Zdarza się, że dają się poznać też z porywczego charakteru, dlatego lepiej rozsądnie i ze spokojem podchodzić do dyskusji światopoglądowych, czy politycznych.

To samo tyczy się rozmów na temat komunizmu i Envera Hodży. Podczas naszej podróży poznaliśmy tak przeciwników, jak i zwolenników komunistycznej dyktatury. Generalnie Albańczycy nie są ludźmi agresywnymi i można w ich towarzystwie czuć się w pełni bezpiecznie. Wielu z nich da się Wam zapamiętać w sensie naprawdę poztywnym na długi czas!

mieszkaniec Kruji w Albanii Albania porady praktyczne
dumny Albańczyk z Kruji

Broń w Albanii jest dość powszechnie posiadana, ale jako turyści raczej tego nawet nie zauważycie. Tak samo bajki o rzekomo masowych uprawach narkotyków i łatwej ich dostępności można zaliczyć do science-fiction. Uprawy oczywiście są, ale po pierwsze: już nie w takiej mitycznej liczbie, o jakiej wspomina się w niektórych dyskusjach, a ich przypadkowa eksploracja jest praktycznie niemożliwa, a na dodatek bardzo ryzykowna. Marihuana występuje, co też może przyciągać niektórych turystów, ale miłośnikom tej używki polecamy bardziej Holandię, będzie prościej i w jakimś zakresie również legalnie. Pewnym dość nietypowym niebezpieczeństwem są miny. Obszarem zagrożenia objęte są góry przy granicy z Grecją, zwłaszcza na południe od linii Erseke – Leskovik. To pozostałosci z okresu II Wojny Światowej i Greckiej Wojny Domowej. Dla piechurów stanowią one realne i spore zagrożenie. Eksplorując te obszary unikajmy schodzenia ze ścieżek i chodzenia samym pasem granicznym.

Kwestie zdrowotne.

W Albanii brak znaczących zagrożeń zdrowotnych. Nie należy się obawiać zatruć pokarmowych po wizycie w restauracji itp. Apteki są dostępne powszechnie w każdej większej miejscowości. Uważajmy na wodę niepewnego pochodzenia. Woda w potokach jest ogólnie bezpieczna, unikajmy natomiast tej stojącej, zwłaszcza w pobliżu siedzib ludzkich (ryzyko lamblii i ameby).

bezdomny pies w Albanii Albania porady praktyczne blog podróżniczy
„państwowy” pies na ulicach Voskopoja

W Albanii napotkamy wiele bezpańskich psów, jednak nie są one agresywne. O psach pasterskich tego już nie da się powiedzieć. Najlepiej wystrzegać się bezpośredniego kontaktu z nimi.

Stada zwierząt chronionych przez takie psy spotykaliśmy na terenie całej Albanii. Na ogół zawsze są też pilnowane przez ludzi, którzy panują nad swoimi owczarkami. Nieco trudniej może być w okolicach góry Korab, a są też tacy, którzy uważają że szczyt ten bezpieczniej zdobywać od strony macedońskiej. Bądźcie też ostrożni i patrzcie pod nogi szczególnie na dzikszych szlakach. Żmija nosoroga jest najbardziej znanym zagrożeniem w takich rejonach. Nie lekceważmy go. Widzieliśmy też kilka skorpionów włoskich, ale są one małe i nie powinny stanowić większego powodu do niepokoju.

psy pasterskie w Albanii Albania porady praktyczne kwestie zdrowotne i bezpieczeństwo
każdego większego stada pilnuje kilka psów, częśc z nich to zwykłe mieszańce, ale niech to nikogo nie zwiedzie- one dokładnie wiedzą, co należy do ich zadań

Sposoby dotarcia do Albanii:

-> Samolotem:

Albania póki co posiada jedno międzynarodowe lotnisko. Jest to port lotniczy im. Matki Teresy w Rinas pod Tiraną. Niestety, minusem i uciążliwością jest brak bezpośrednich i regularnych połączeń z Polski do Tirany. Tanie linie lotnicze również bardzo mało uwzględniają loty do Albanii w swoich ofertach.

Wyjątkiem jest jak narazie Wizzair, posiadający kilka dotowanych połączeń- w tym dogodne dla Polaków loty z Budapesztu. Podróż z Wizzem zazwyczaj bywa najtańsza.

Taka sytuacja jest następstwem bardzo wysokich opłat operacyjnych pobieranych od linii lotniczych na lotnisku w Albanii. Pewnym rozwiązaniem dla turystów z Polski mogą być czartery oferowane z polskich lotnisk przez Enter Air, Buzz i LOT. Połączenia te są jednak nieregularne i o dostępności możemy dowiedzieć się u touroperatorów. Dość ciekawe promocje miewają Air Serbia i Turkish, ale z przesiadkami w Belgradzie lub Stambule.

-> Autobusem:

dworzec autobusowy w Korczy Albania porady praktyczne transport po kraju
dworzec autobusowy w Korczy

Albania posiada bardzo rozbudowaną sieć połączeń z bałkańskimi sąsiadami. Bez problemu dostaniemy się tam z Czarnogóry (Szkodra i Tirana z Podgoricy i Ulcinja) Kosowa (sporo busów Prisztina -> Tirana), Macedonii (Skopje-> Tirana) oraz Grecji (Tirana, Vlora i Gjirokastra z Aten, Koryntu i Joaniny) Przykładowe ceny na trasie Gjirokastra – Ateny to 25 euro, na trasie Ulcinj – Szkodra 5 euro, a Skopje – Tirana 25 euro.

-> Kolej:

Niestety, brak międzynarodowych połaczeń kolejowych z Albanią.

-> Statki i promy:

Z Włoch- zwłaszcza z Bari i Ancony- dopłyniemy do Durres promem, ale to raczej egzotyczny sposób dotarcia do Albanii, dlatego podajemy go bardziej, jako ciekawostkę. Dość popularne, ale też niezbyt tanie są wodoloty i promy przewożące turystów z greckiej wyspy Korfu do Sarandy, czy Himare. Popularni przewoźnicy to Finikas (https://www.finikas-lines.com) i Sarris (http://sarris.al). Na ich stronach znajdziemy aktualne rozkłady i ceny. Orientacyjnie w sezonie mogą one wynosić 20-25 euro za bilet dla osoby dorosłej w jedną stronę.

Podróżowanie po Albanii.

Jeśli chodzi o transport zbiorczy, to mamy dla Was jedną radę: jechać i nie bać się, że coś pójdzie nie tak! Przez pięć tygodni poruszaliśmy się bez wynajętego auta po całym kraju- z północy na południe- i to właśnie furgonami udawało się nam dojechać nawet w mało popularne wśród turystów okolice.

Albainia porady praktyczne transport
autobus na postoju w Libohovej

Jeśli coś dla Was wyda się niejasne np: miejsca i godziny odjazdu, w Albanii świetnie sprawdza się stara, a niezawodna metoda: rozpytywanie wśród lokalsów. Warto tak robić i można ufać ich informacjom. Zapewne już o tym wiecie, ale o takie rzeczy najrozważniej jest nie czerpać wiedzy u taksówkarzy i ich kolegów. Celowo skłamią z nadzieją na zarobek za kurs.

W zasadzie do każdej znaczniejszej miejscowości w Albanii dostaniemy się transportem publicznym. Bywa, że i na pozór senne wioski w górach mają przynajmniej jedno połączenie dziennie. Busy jeżdżą dość zgodnie z rozkładem, choć polecamy być na miejscu odjazdu minimum pół godziny wcześniej. W większości miast albańskich nie ma czegoś takiego, jak dworce autobusowe. Należy sprawdzać w przewodnikach i dopytywać mieszkańców, skąd odjezdżają busy i w jakich kierunkach. Pojazdy wtedy mają postój i ruszają z okolic ważnych stacji benzynowych, lub centralnych placów w miastach. Bardzo często zabieralismy się w podróż na rondach, skrzyżowaniach, a raz nawet zdarzyło się nam czekać na furgon na wylotówce na autostradę. W większych miastach bywa i po kilka takich placów, skąd busy ruszają w różnych kierunkach.

Jeśli chodzi o tabele z rozkładami, to te rzadko są wywieszane. Solidną pomocą jest tu portal: http://gjirafa.com/Autobus (klik!). Nam ta strona sprawdzała się w 90%. Pewnym problemem jest, że portal ten nie podaje kursów do małych miejscowości i wtedy z pomocą znowu przychodzą miejscowi.

W przewodniku Bradt są znakomicie opisane miejsca odjazdu i kierunki połaczeń. Za przejazd płacimy na ogół przy wysiadaniu z busa, ale bezwzględnie należy upewnić się co do ceny, zanim wsiądziemy na pokład. Kierowcy nie wydają biletów- te są tylko na połączeniach międzynarodowych. To sprzyja niestety oszustom, choć takie praktyki zdarzają się sporadycznie. Nam zdarzyło się to raz, kiedy to kierowca jadący z Qeparo do Sarandy zaczął kasować turystów według własnego uznania i za przejazd odcinkiem około 20 km zażądał kwoty, jak za kilkusetkilometrową trasę.

Przykładowe ceny za kursy:

  • Szkodra – Kruja: 250 ALL
  • Durres – Berat: 300 ALL
  • Berat – Elbasan: 350 ALL
  • Elbasan – Korcza: 500 ALL
  • Korcza – Vlora: 1200 ALL
  • Vlora – Dhermi: 300 ALL
  • Dhermi – Qeparro: 300 ALL
  • Saranda – Gjirokastra: 300 ALL

Na odległościach poniżej 30 km zapłacimy zazwyczaj około 100-200 ALL za przejazd, na większych trzeba założyć około 200- 300 ALL za każde 100 km. Najwiecej busów jeździ zawsze rano. Popołudniem może być problem, zwłaszcza w mniej uczęszczanych okolicach. Taksówki są dość powszechne, ale te z działającymi taksometrami są ewenementem. Warto ustalić cenę za przejazd zawsze przed rozpoczęciem kursu. Ceny nie są wysokie- ok. 100 leków za kilometr- ale dużo zależy od miasta, godziny i oceny klienta przez taksówkarza. Na szczęście zawsze można cenę targować, niemalże pewnym jest, że jako turyści dostaniecie na start odpowiednio wyższą stawkę.

Komunikacja miejska:

W większych miastach istnieje cos takiego, jak autobusowa komunikacja miejska. Bilet jednorazowy to koszt 30 ALL, a opłatę uiszcza się nie u kierowcy a u kasjera, który sam podchodzi do pasażerów.

Autostop i podwózka.

W Albanii nieźle działa autostop, ludzie są bardzo pomocni i na ogół nie chcą pieniedzy za podwózkę. Wyjątkiem jest północ Albanii- tam radzimy dokładnie dopytać zatrzymujących się, czy oczekują czegoś w zamian. Może dojść do kuriozalnych sytuacji: gdy łapaliśmy stopa w Kelmendzie, kilku z zatrzymanych kierowców życzyło sobie 80 euro za przejazd odcinka kilkunastu kilometrów. Absolutnie nie należy zgadzać się na takie stawki! Co innego, gdy zdarzy się Wam czekać na furgon i podejdzie do Was człowiek oferujący podwózkę za stawkę identyczną z ceną biletu. Udało się nam w ten sposób kilka razy przedostać z miejsca w miejsce. Po prostu kierowcy dorabiają sobie w ten sposób wracając np. do domów, czy jadąc do pracy. Oni wtedy nie jadą na pusto, a Wy macie pewność, że do celu dotrzecie trochę szybciej i czasem nawet i wygodniej niż w zatłoczonym busie.

Albania- porady praktyczne odnośnie noclegów.

Berat nocą iluminacje gdzie wybrać nocleg w Albanii tani nocleg w Albanii Albania porady praktyczne
w pięknym Beracie możecie zarezerwować nocleg naprawdę tanio! spaliśmy w wielowiekowym domu w historycznym Mangalem płacąc 14 euro za noc

Albania dysponuje siecią tanich i wygodnych noclegów. Zdarzaja się też dormitoria i hostele z współdzieloną łazienką. Za każdym razem polecamy rezerwować na booking’u, by mieć potwierdzenie noclegu i jego ceny. Spotkaliśmy się z opinia, że można taniej, czyli „poza tym portalem”, ale doradzamy ostrożność! Za pobyt płaciliśmy przeciętnie 14-21 euro/noc. Oczywiście można drożej, można też taniej- najczęściej we wspomnianych dormitoriach, gdzie płacimy za łóżko. Mieszkania typu apartament, z kuchnią lub aneksem kuchennym nie są jeszcze popularne w Albanii. Wiemy tylko, że jest opcja wynająć coś takiego na riwierze. W głębi kraju bywa o to trudniej. Niektóre pensjonaty oferują usługę prania, co może się bardzo przydać kempingowcom. Tutaj jeszcze raz polecamy czytać opisy i opinie na bookingu. Wszystkie nasze noclegi oznaczymy we wpisach, ale już teraz informujemy, że najdrożej jest na wybrzeżu i w Korczy, a najtaniej w Beracie i Gjirokastrze.

Biwakowanie:

biwakowanie w Albanii Albania poradyu praktyczne
zaciszny zakątek na namiot nad rzeką Vjosą w wiosce Petran

Zastanawiacie się nad kuchenką turystyczną? Do Albanii- i na całe Bałkany z resztą też- warto zabrać tylko kuchenkę na naboje (kartusze) przebijane- np. Campingaz 206. Zapas gazu uzupełnicie w praktycznie każdym sklepie, w każdym miejscu, nawet na wsiach. W dodatku jest dużo tańszy niż w Polsce. Pojedyńcza kartusza kosztuje 50-100 ALL- jakieś 5 zł, w Polsce to koszt ok. 15 zł.

Biwakowanie również jest bezpieczne. Uważajmy jednak na to, by nie rozbijać namiotu na prywatnej ziemi, bez wcześniejszego uzgodnienia tego z właścicielem. W Albanii jest mało ziemi niczyjej. W niektórych miejscach trudno o prawdziwy wildcamping. Praktycznie każdy kawałek obszaru nadający się pod uprawę, czy pastwisko jest wykorzystywany. Pól kempingowych nie ma zbyt wiele, a ich standard zazwyczaj nie jest wysoki. Zwyczajowa cena to około 500 ALL za osobę/noc. Trafiają się także tańsze, jak i dużo droższe miejsca. Jeśli decydujemy się na nocleg na dziko naprawdę sprawdźmy, czy nie zostanie uznane to za wtargnięcie na posesję prywatną.

kamping nad kanionem osumi albania
camping nad kanionem Osumi

W wyszukiwaniu miejsc posiłkowaliśmy się aplikacją na telefony Park4nite. Przy jej pomocy lokalizowaliśmy różnego typu miejsca, w których wcześniej rozbijali i zatrzymywali się podróżujący. Polecamy, zwłaszca że apka ta sprawuje się całkiem przyzwoicie nie tylko w Albanii!

Na co uważać w restauracjach?

Korcza w Albanii restauracje w albanii Albania porady praktyczne gdzie jeść
turecka dzielnica w Korczy pełna jest klimatycznych knajpek i restauracji

W Albanii łatwo znajdziemy restauracje i to w różnych zakresach cenowych. Nawet w małych wsiach jest przynajmniej jeden przybytek o nazwie bar kafe, gdzie napijemy się doskonałej kawy (50 All; ok. 2zł), a czasem czegoś mocniejszego. Spotykane są też knajpki z przekąskami. Śmiało można powiedzieć, że w Albanii jest smacznie i naturalnie. Warzywa dojrzewające w słońcu i na doskonałej glebie, mięso z tradycyjnej hodowli, czy świeże owoce morza i ryby na wybrzeżu na pewno Wam posmakują. Z mięs dominuje jagnięcina i koźlina. Na północy także wieprzowina z lokalnej rasy świń. Nad morzem oczywiście wszelkie owoce morza: od ryb, po sławne małże z Butrintu. Polecamy szczególnie posiłki w małych, rodzinnych knajpkach. Warto kierować się w te znane miejscowym i polecane przez nich.

Pamiętajmy, by wybierać miejsca z dostępnym i w czytelny sposób opisanym menu! Pomimo, że Albania od strony kulinarnej uchodzi za nadal dość tani kraj, to niestety pojawia się sporo prób oszustwa na turystach, takich jak doliczanie nie zamówionych produktów, zawyżanie cen, albo trick z propozycją potrawy spoza karty, za którą zapłacimy, jak za zboże.

Tu widać niestety przejmowanie najgorszych nawyków u restauratorów i coraz większą popularność tego zjawiska w Albanii. Nas to spotkało w Gjirokastrze, gdzie za deser, którego nie było w karcie przepłaciliśmy srogo. Mała porcyjka trilece kosztowała nas więcej, niż danie główne. To samo tyczy się najzwyklejszego w świecie piwa. Jeśli jego cena nie jest określona w karcie, lub o nią nie zapytacie możecie zobaczyć zawrotną cenę za butelkę na rachunku. Tak właśnie postąpił wobec nas restaurator z zachwalanej wszem i wobec, również wśród Polaków restauracji na starówce w mieście Srebrnych Dachów. W innych miejscach typowo turystycznych, np. pod wiekowym platanem w Libohove stosują inny fortel. Karta z cenami jest jak najbardziej dostępna, pytamy czy ceny obowiązują za porcję i dostajemy potwierdzenie, że jak najbardziej tak. Przy płatności nagle okazuje się, że podane ceny są za 10 gr mięsa lub za sztukę. Mały talerzyk 6 kulek z mięsa- qofte- za 40 zł może przyprawić o niestarawnośc na kilka kolejnych dni. Smutne, ale prawdziwe i niestety nie jest to objawem nieporozumień, ale typowych i nieuczciwych zagrywek restauratorów.

Szczególnie polecamy!

domowy obiad Albania porady praktyczne gdzie jeść i jakie są ceny
taki pyszny, domowy obiad w jednym z pensjonatów w wiosce Vermosh w albańskich Alpach to koszt 6 euro dla jednej osoby

W Albanii są takie perełki jak grill Peja w Szkodrze (ostatnio i w Velipoje), Kaon w Beracie, czy domowe i smaczne obiady na oryginalnych murach zamkowych w Kruji w pensjonacie u Emiljano. W Gjirokastrze polecamy restaurację Rrapi. Miejsca te nie tylko gwarantują smaczne jedzenie, ale również kulturalną i kompetentną obsługę. Wybierajcie rozważnie, pytajcie o ceny, sprawdzajcie szczegółowo menu, a jeśli zdarzy się że w jakimś mega turystycznym miejscu menu brak, lub jest ono opisane nieszczegółowo, po prostu sobie je darujcie i idźcie do restauratorów, którzy są fair. Porcje w lokalach w Albanii ogólnie są mniejsze, niż np. w Serbii, czy Czarnogórze (nie dotyczy restauracji Peja), spotyka się też trend dopasowywania niektórych potraw pod zachodnie gusta. Na razie jeszcze nie jest to bardzo powszechne, ale w pewnych miejscach już trzeba dosalać podane na stół zupy i mięso. W razie wątpliwości, tak jak my zaglądajcie na profile restauracji na Tripadvisorze. Na większości opinii można polegać a zdarza się, że klienci wstawiają w galerie zdjęcia menu z cenami.

Co zjeść w Albanii?

W Albanii taniej jest stołować się w restauracjach i knajpkach, niż kupować produkty w sklepach i gotować samemu.

  • Zupy (supe) – najbardziej znaną jest zupa z kurczaka (supe pule) z dodatkiem cytryny. Najlepsze oczywiście w Peji. Również zupy rybne (supe peshku) warte są spróbowania, a w niektórych rejonach popularny jest (tas kebab) – rodzaj gulaszu. Ceny niskie: ok. 200-300 ALL za miskę. Najdrożej na wybrzeżu, gdzie talerzyk zupy rybnej w Dhermi kosztował ponad 20 zł.
jedzenie w Albanii restauracja Peja w Szkodrze Albania porady praktyczne na blogu album z podróży
grill Peja nie ma konkurencji- najlepsze miejsce w całej Albanii, na zdjęciu: krem z kurczaka, grill-mix dla dwójki, frytki i tzatziki
  • Grill (zgara) – w Albanii bardzo popularny! Na północy zjemy potrawy kojarzące się z Jugosławią np. pljeskavice i cevapy. Mix z grilla na dwie osoby w restauracji Peja to koszt ok. 1500 ALL, a w nim: kiełbaski z ziołami, lub te w stylu kosowskim na ostro (suxhuk) dojrzewające i wędzone. Do tego cevapi i pljeskavice. Zdecydowanie polecamy! Do tego warto zamówić kremowy serek kos (salce kosi), lub tradycyjne tzatziki (salce xaxiq)- rewelacyjne z potrawami z rusztu. Lokalnie z grilla serwowane są też kawałki jagnięciny (gengji), kurczaki, a gdzieniegdzie mięso wieprzowe (mish derri). Także szaszłyki są dość popularne (shishqebap). Na południu bardziej lokalne smaki. (Qofte), czyli małe kotleciki lub wałki siekanego mięsa, troszkę inaczej podawane i przyprawiane niż na północy. Kosztują 50-100ALL za sztukę.
  • Ryby i owoce morza – nałatwiej dostępne na wybrzeżu i w Szkodrze, lecz ceny na te potrawy są wyższe, niż na inne dania- np. grillowana ryba to koszt powyżej 10 euro; w rejonie jeziora Ochrydzkiego skuście się na korana– endemiczną rybę z rodziny łososiowatych. Na wybrzeżu warto skosztować smażonych owoców morza (friture peshku) i małży.
  • Frytki – (patate te skuqura)- w Albanii są to prawdziwe frytki, a nie przemielona masa ziemniaczana z chemią uformowana w odpowiedni kształt. Smakują fantastycznie i bardzo polecamy. Koszt 150-200 ALL.
  • Sałatki (sallata) – jak na całych Bałkanach: wszędzie świeże, zawsze solidna porcja, dość powszechnie do nich dodawany jest biały ser; koszt to ok. 200-400 ALL
  • Dania zapiekane– np.: (tave kosi), czyli jedno z narodowych dań Albanii. Jest to zapiekana w jogurcie jagnięcina, najczęściej z dodatkiem oliwy, czosnku, oregano i gałki muszkatołowej (cena od 400-600 ALL). Kolejną propozycją jest (fergese), czyli siekane wąrtóbki mieszane z lokalnym białym serem i zapiekane w pomidorach i aromatycznych przyprawach. Jada się to danie na ciepło wprost z glinianego naczynia, w którym trafiło do pieca. Najlepsze w berackim Kaonie: 200 ALL za porcję, tave kosi ok. 600. Na południu Albanii z zapiekanych potraw dominuje musaka.
  • Fast food’y, czyli szybkie przekąski – królem przydworcowych budek i knajpek z jedzeniem na wynos jest suwlaki (suflaqe): grillowane mięso typu gyros, biały serek kos, warzywa, frytki i keczup zapakowane w chlebek pita. Kosztuje ok. 300 ALL. O burku (byrek) chyba nie trzeba nikomu wspominać. Najsmaczniejsze rano, tuż po wyjęciu z pieca. W sam raz na energrtyczne śniadanie. Jeden w cenie 35-70 ALL.
  • Desery – bez dwóch zdań wszystko deklasuje (trilece), czyli puszysty biszkopt maczany w mleku polewany pysznym sosem karmelowym. Najpyszniejsza słodycz, jaką jedliśmy w Albanii, nieodłącznie kojarzona z Bałkanami, choć przybyła tam bardzo pokrętną drogą z… Meksyku. Koszt ok. 200 ALL. Próbujcie też chałwy, baklawy, pyszne lody i inne ciekawostki, jak chociażby deser z posiekanego na cienkiutki makaronik ciasta filo zapiekanego z masłem, orzechami w cukrowym syropie. Nietypowymi słodyczami są tzw. (gliko), czyli owoce, ale też młode orzechy, a nawet warzywa- jak chociażby bakłażan (patellxhan) konserwowane w gęstym syropie. Baaaardzo słodkie…

Co dobrego wypijemy w Albanii?

  • Kawa– najważniejszy napój na całych Bałaknach, więc Albania nie jest wyjątkiem. W Turcji zastąpiła ją już herbata, ale w omawianym tutaj kraju, filiżanka kawy z mleczną pianką (macchiato) stanie się szybko Waszym porannym rytuałem. Oczywiście dostaniemy też kawy parzone na różne sposoby: po turecku (kafe turke), capuccino, kawy mrożone (frape), a nawet gorące czekolady. Wszędzie, nawet w zapomnianych wsiach jest kawiarnia, gdzie napijemy się małej czarnej w niskiej cenie- ok. 35-50 ALL za filiżankę. Oczywiście do kawy dostaniemy zawsze szklankę wody.
kawa, kawusia… w kafe barach serwują naprawdę pyszne macchiato
  • Górska herbatagojnik (caj mali), albański odpowiednik popularnej u nas herbaty. Popularne zioło z którego przyrządza się orzeźwiający i zdrowy napar. Smakuje bardzo łagodnie. Można też kupić susz i zabrać do domu. Pęczek suszu od ulicznego sprzedawcy to ok. 150 ALL.
  • Piwo– wszystkie są bardzo dobre i warzone w uczciwy sposób. Najlepsze według nas jest piwo Korca, ale uwaga! To z puszki smakuje dużo gorzej, niż z butelki. Koszt jednego to ok. 90-100 ALL w sklepie, w restauracji ok. 150 ALL.
  • Napoje bezalkoholowe– nasze kubki smakowe skradła lemon soda, szkoda że pakują to w tak małe puszki. Koszt ok. 80 ALL.
  • Mocniejsze alkohole– jak na całych Bałkanach króluje okowita nazywana tutaj raki. Na północy wytwarzana głównie ze śliwek, a im bardziej na południe tym częściej używa się do jej produkcji winogron. W Kelmendzie mieliśmy też okazję spróbować nalewki na bazie raki, w której zanurzone były czerśnie i aromatyczne zioła. Nie mamy pojęcia, czy ma to jakąś nazwę, ale warto dać się namówić na kieliszek tym bardziej, że w Albanii odmowa może spotkać się z dość dużą dezaprobatą.

Najsłynniejszym mocniejszym alkoholem w Albanii jest koniak Skanderbeu, choć z łatwością zauważycie w sklepach jego podróby, stojące na tej samej półce. Fejkowy Skanderbeu został przemianowany na Skanderbej. Wybór należy do Was, tym bardziej że ceny za oba są zbliżone i wahają się ok. 1000 ALL za butelkę pojemności 0.7L. Zanim obkupicie się na drogę powrotną sprawdźcie, jakie ilości alkoholu są aktualnie akceptowalne przy wywożeniu poza granice Albanii (kraj ten nie należy do Unii Europejskiej). W ostatnim czasie przepisy bardzo się zaostrzyły i może zdarzyć się tak, że wszystko co ponad normę wyląduje w koszu.

Zakupy w Albanii.

sklepy w Albanii
w albańskim sklepie

Jeśli chodzi o sklepy, to niestety- nie są one najlepiej zaopatrzone. Brakuje wielu produktów np. tych potrzebnych do przygotowania dań, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Jeśli wybieracie się na zakupy, to polecamy duże markety, gdzie ceny produktów sa jasno oznaczone i takie same dla wszystkich. W małych sklepach i na kramach, gdzie nie ma cenówek, bywa z tym różnie. Czasem zapłacimy tyle, co miejscowi, innym razem przepłacimy i to znacznie. Dla przykładu: cena piwa Korcza w markecie w Gjirokastrze: 80 ALL za 0,5 litra, to samo piwo w małym sklepiku: 300 ALL. Ceny towarów zależą też od ich pochodzenia. Produkty albańskie są nieco tańsze, niż ich odpowiedniki w Polsce. Artykuły importowane do Albanii są znacznie droższe. Są one także bardzo złej jakości- to skutek typowej dla zachodnich koncernów praktyki różnicowania jakości w zależności od rynku zbytu. Zwłaszcza widać to po słodyczach, kosmetykach i AGD.

Co zabrać z Albanii do domu?

bazar w Kruji Albania porady praktyczne gdzie robić zakupy i co zabrać na pamiątke blog podróżniczy album z podróży
słynny bazar w Kruji

Ciekawe i warte odwiedzenia są targowiska, gdzie kupimy lokalne podukty. Jeśli mowa o souvenirach z serca polecamy kupować u miejscowych, drobnych przedsiębiorców. Pęczek zebranych przez starszą panią ziół, czy herbaty górskiej jest lepszym pomysłem, niż tandetny brelok-bunkier wyprodukowany Chinach. Poniżej krótka lista zakupów dla prawdziwych koneserów Albanii:

  • caj mali, czyli górska herbata,
  • suszone zioła: liść laurowy, mięta, oregano, szałwia,
  • rzemieślnicze mydełka,
  • oliwa z oliwek,
  • miody, zwłaszcza mandarynkowy,
  • koniak Skanderbeu,
  • śliwkowa, lub winogronowa raki, nalewki,
  • antyki i numizmaty,
  • chałwa, domowe konfitury,
  • tradycyjne tkaniny np. kilimy, koronkowe serwety,

… i wiele, wiele innych! 🙂

antyki i numizmaty Albania
w wielu miejscach w Albanii mozna kupić interesujące i- co najważniejsze- autentyczne numizmaty

Mamy nadzieję, że udało się nam wystarczająco wyczerpać temat i Wasza ciekawość na temat Albanii została zaspokojona. Jeśli jednak macie dalsze pytania, nie wahajcie się zadawać ich w komentarzach- chętnie na nie odpowiemy!

Jeśli podobał się Wam ten artykuł zapraszamy do polubienia naszego facebook’owego fanpejdża, wtedy będziecie na bieżąco z kolejnymi, naszymi wpisami. Dziękujemy!

%d bloggers like this:

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close