Korcza i mityczne Voskopoje.

Z okolic Beratu przenieśliśmy się na wschód Albanii: do miasta Korcza i w jego najbliższe otoczenie. Drogą nieco okrężną, bo przez hałaśliwy i lekko odstraszający Elbasan, gdzie najpierw próbowano nam- plecakowiczom- sprzedać materac na małżeńskie łoże, lecz potem szczęśliwie odnaleźliśmy się w tłumie z pewnym kierowcą, który w cenie biletu autobusowego zabrał nas wprost do Korczy właśnie. Miasto to jest dość nietypowe, jak na warunki albańskie, ale zwiedzanie zajęło nam niecałą godzinę. Była to przede wszystkim nasza baza wypadowa do legendarnego Voskopoje.

Francja w Albanii?

Korcza widok z wieży widokowej na deptak i sobór zmartwychwstania pańskiego
spojrzenie z wieży widokowej na najbardziej popularne miejsce w Korczy: deptak i Sobór Zmartwychwstania Pańskiego; a biedronki? to tak jak u nas czterolistne koniczynki: na szczęście!

Korcza jest największym miastem południowo-wschodniej Albanii i swoistym tyglem kulturowym. Mnóstwo tam wpływów greckich, macedońskich, tureckich a nawet- czym szczególnie szczycą się mieszkańcy- francuskich. Te ostatnie- nietypowe nieco- sami przyznacie, wiążą się z historią albańskiego polityka i bohatera Themistoklesa Germenji oraz tworu zwanego Francuską Republiką Korczy.

Themistokles Germenji założyciel francuskiej republiki w mieście Korcza
Themistokles Germenji

Wspomniany mężczyzna jest postacią w sumie tragiczną. Przez całe życie poszukiwał drogi do niepodległości Albanii i pragnął wyrwać Korczę i jej okolicę z orbity wpływów greckich. Współdziałał w tych dążeniach z Turcją, a później- w czasie I Wojny Światowej- z Austro-Węgrami, których wojska w 1916 roku wkroczyły do Macedonii i okupowały Pogradec. Wreszcie jesienią owego roku, nawiązał Germenji współpracę z wojskami francuskimi, a te w listopadzie zajęły Korczę. Działania Francuzów były obliczone na zabezpieczenie ważnego dla nich portu w Salonikach, gdzie francuski korpus ekspedycyjny wylądował w związku z wejściem do wojny Turcji po stronie Państw Centralnych. Francuzi bardzo chętnie powitali po swojej stronie albańskiego sojusznika, stworzyli podstawy samorządności Korczy, a Germenjego uczynili prefektem tego obszaru.

Początki Francuskiej Republiki Korczy i jej dramatyczny koniec.

Młode państwo zaczęło organizować własną siłę policyjną i zrąb wojskowej, wydawać ustawy oraz tworzyć nowoczesne szkolnictwo. W tym z resztą bazowało na doświadczeniach z 1887 roku, kiedy to powstała w Korczy pierwsza albańska szkoła. Utworzono słynne Liceum Francuskie, w którym uczył się, a później i sam nauczał Enver Hodża. Liceum cechowało się mocno lewicującymi wartościami tłoczonymi w uczniowskie głowy, a potem stało się swoistą „kuźnią” kadr dla komunistów albańskich. W 1917 roku Siły republiki uderzyły wraz z Francuzami na Pogradec, z którego wyparto Austriaków. Francuzi odznaczyli za to Germenjego Krzyżem Wojennym. Cóż, wystarczyło jednak kilka miesięcy, a koleje losu odwróciły się w dramatyczny sposób. Intrygi greckich nacjonalistów i francuska wiarołomność sprawiły, że Germenji został aresztowany, oskarżony groteskowo o współpracę z Państwami Centralnymi, następnie skazany i rozstrzelany. Pomimo absurdalności owych zarzutów Francuzi nie tylko porzucili swojego sojusznika, a wręcz przyłączyli się do nagonki na jego osobę, po czym ochoczo przystąpili do wykonania wyroku śmierci. Ponad 80 lat zajęło im zrehabilitowanie swojego sojusznika i niechętne przyznanie się do swojego karygodnego błędu…

Ile Francji pozostało w Korczy?

deptak w mieście Korcza
deptak w Korczy; budynek z kamienia to gmach korczańskiego liceum, do którego uczęszczał Hodża

Republika Korczy przetrwała do 1920 roku, ale już raczej w fazie stagnacji i coraz większego uzależnienia od Francuzów. Co z francuskości tego miasta zostało do dzisiaj? Trochę odniesień w architekturze, słynne Liceum i jego intelektualna dusza, zwiedzający z Francji, którzy nie do końca chcą pamiętać o tym, że w gruncie rzeczy obecność ich przodków nie była taka do końca „czysta”. Generalnie w Korczy czuć bardziej ducha europejskości i to tej w zachodnim wydaniu, bałkańskość z całą jej charakterystyką nieco słabiej się odznacza niż w innych albańskich miastach. No i naleśniki! Genialne naleśniki nazywane crepes, które zjemy w kilku punktach na mapie miasta Korcza, m.in.: tu, polecamy: https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g318868-d5929384-Reviews-La_Creperia-Korce_Korce_County.html

Korcza- krótka lista miejsc do zobaczenia.

Korcza nie ma zbyt wielu takich miejsc. Wszystkie ważniejsze dla czytelności wymienimy na liście:

-wielka, chociaż niezabytkowa cerkiew Autokefalicznego Albańskiego Kościoła Prawosławnego:

sobór zmartwychwstania pańskiego w korczy
Sobór Zmartwychwstania Pańskiego
  • stary Bazar, gdzie wśród wąskich uliczek poczujemy się jak w Turcji:
widok na turecka część miasta Korcza
część turecka w mieście Korczawidoczny minaret i szczyt wieży zegarowej

– polecamy też wizytę w meczecie- tam miejsce jest otwarte na gości; zwróćcie uwagę na wieżę zegarową na dziedzińcu obok niego:

meczet Iljaza Mirahori z XV-tego wieku w mieście Korcza
meczet Iljaza Mirahori z XV-tego wieku

– rozważcie odwiedziny w muzeum ikon, w którym poznacie dokonania największych mistrzów tej sztuki w Albanii (np. kolekcję braci Zograf).

– ale najważniejsze chłonąć atmosferę miasta spacerując jego głównym deptakiem, a potem nawet wejść na wieżę widokową z czasów komunizmu, choć z własnego doświadczenia nie radzimy tego czynić w czasie burzy 😉

wieża widokowa na deptaku w Korczy, jedna z głównych atrakcji miasta
wieża widokowa w Korczy, wstęp ok. 50 ALL ale winda niestety częściej nie działa niż działa i pozostaje się wdrapać na jej szczyt po schodach

Voskopoje- mityczna stolica ludu wołoskiego.

panorama z widokiem na Voskopoje w Albanii, osiemnastowieczną stolicę narodu Arumunów, części etnosu wołoskiego
a teraz wyobraźcie sobie 60-cio tysięczne, wysoko rozwinięte miasto w tym malowniczym położeniu…
lokalizacja przystanku Korcza-Voskopoje, zdjęcie z aplikacji mapy.cz
lokalizacja przystanku Korcza-Voskopoje, apka mapy.cz

Region Korcza, oprócz samego miasta, ma do zaoferowania jeszcze kilka ciekawych miejsc w okolicy. Zdecydowanie warte uwagi jest Voskopoje. Dziś to zaledwie mała wioska, ale w XVIII-tym wieku było jednym z największych centrów miejskich Europy i stolicą owianego tajemnicą ludu Wołochów. Busik do Voskopoje wyjeżdża z Korczy wcześnie rano, ok. 07.00 dokładną lokalizację postoju przedstawiamy na mapce. Kursy powrotne zaczynają się tuż po południu, ostatni prawdopodobnie ok. 16.00. Startują mniej więcej o pełnych godzinach- warto czekać na placu głównym w Voskopoje nieco wcześniej- dzięki temu nie przegapicie. Zawsze najlepiej potwierdzić godziny i miejsce odjazdu w punkcie informacji turystycznej w Korczy (tuż obok wieży widokowej) lub u kierowcy, ponieważ sytuacja- jak to w Albanii- może się dynamicznie zmieniać.

Skąd pochodzą Wołosi?

Wołosi na historycznej rycinie
Wołosi, źr.: internet

O Wołochach wiemy tak naprawdę niewiele. Stanowią oni odrębny etnos, ale przez brak jednolitego języka, charakteryzujące ich struktury plemienne a także ich rozproszenie trudno mówić o narodzie. Istnieją dwie teorie odnośnie ich pochodzenia. Jedna- zwana rumuńską– zakłada, że Wołosi wywodzą się od słabo zromanizowanej ludności dackiej zamieszkującej południowe Karpaty i są w prostej linii przodkami narodu rumuńskiego. Druga- zwana bałkańską– mówi o pochodzeniu Wołochów od zromanizowanych Traków, Illirów i Daków bałkańskich. Twierdzi ona, że kolebką tego narodu były tereny północnej Macedonii. Następnie- po nawiązaniu swoistej współpracy– ekspandowali oni z dokonującymi inwazji na Bałkany Słowianami i Awarami . Reliktem tych najstarszych bałkańskich grup wołoskich są współcześni Arumuni, Maglenoromanie, Istroromanie i Karakaczanie zamieszkujący południowe Bałkany.

Kim byli i kim są?

fontanna wody pitnej w miejscowości Voskopoje, w tle cerkiew świętego Mikołaja
fontanna wody pitnej w Voskopoje, w tle cerkiew św. Mikołaja

Wołosi tworzyli wspólnotę pasterską, częściowo o charakterze migrującym. Dość łatwo wtapiali się w struktury ludów, które napotykali na swej drodze. Jednocześnie sami, przez swoiste zamknięcie na zmiany, nie byli zbyt atrakcyjni jako nośnik dóbr cywilizacji. W swej wędrówce po łuku Karpat wpłynęli jednak znacząco na obyczaje nie tylko w Rumunii, ale i Słowacji, Polski a nawet Czech. Jednocześnie grupy osiadłe, zamieszkujące tereny Albanii, Macedonii, północnej części Grecji i południa gór Bułgarii znacząco wpłynęły na obraz kulturowy i społeczny tamtejszych państw i narodów. Jeśli chcecie rozwinąć temat wędrówki ludów wołoskich, polecamy wizytę pod linkiem : http://www.porozumieniekarpackie.pl/195,a,wolosi-nomadzi-balkanow-i-ich-rola-w-kolonizacji-luku-karpat.htm

Voskopoje.

brukowana ulica w sennym Voskopoje
dziś oprócz zaledwie kilku zabytkowych cerkwi nie zostało w Voskopoje nic z dawnej świetności

Voskopoje było najwspanialszym dziełem Arumunów– części etnosu wołoskiego- zamieszkującej ten obszar Bałkanów. Do dziś z resztą pozostaje w ich świadomości największym osiągnięciem w historii i symbolem ich dawnej potęgi. Miasto powstało około 1330 roku i od samego początku miało charakter osady kupieckiej. Pod nazwą Moskopole funkcjonowało przez wieki, rozwijając się i wzrastając na przecięciu ważnych szlaków handlowych. Tak właśnie budowała się jego pokaźność. Dziś stojąc na wzgórzu nieopodal sennej wsi, ciężko sobie uzmysłowić niegdysiejszą wybujałość tego miasta. W okolicy gęsto ścielą się mniejsze i większe kamienie sugerując, że kiedyś tworzyły one nieprymitywne zabudowania. Doprawdy wymowne!

Dawna potęga miasta.

uliczka w Voskopoje i sylwetka jednego z wielu kamiennych zabudowań
zarówno w przeszłości, tak i dzisiaj głównym budulcem w Voskopoje jest kamień

Szczyt rozwoju miasta Voskopoje przypadł na XVIII-ty wiek. W tym czasie działało tam 24 świątynie, kilkadziesiąt klasztorów, biblioteka, drukarnia, kilka szkół- w tym akademia oparta na wzorcach greckich- potężne centrum kupieckie z bankami i giełdą. Miasto zamieszkiwało wówczas ponad 60 000 ludzi, co lokowało je w gronie największych miast Europy. Imponujący był też jego poziom urbanizacyjny i cywilizacyjny. Ulice były brukowane i odprowadzano z nich ścieki. Dla porównania ówczesny Paryż wręcz tonął w odchodach i błocie, a o bruku- poza kilkoma reprezentacyjnymi ulicami- można było pomarzyć. Absolwenci voskopojskiej akademii podróżowali, poszerzali wiedzę w szkołach tak Zachodu, jak i Wschodu. Równocześnie wzrastał poziom zamożności mieszkańców, co niestety zaczęło kłuć w oczy okupanta tureckiego…

Upadek Voskopoje.

nieco brutalny naturalizm z uliczek Voskopoje

Pierwszego splądrowania miasta dokonano już w 1770 roku, ale dopiero 18 lat później wojska Alego Paszy z Tepeleny spaliły miasto, w odwecie za wsparcie buntu Wołochów przeciw turecko-albańskim porządkom. Wygnano też wtedy większość mieszkańców. Ostatecznego zniszczenia w mieście dokonały armie przetaczające się przez ten obszar w latach I Wojny Światowej, a następnie barbarzyńskie pomysły z epoki tyranii komunistycznej. Obecna wioska wyrosła i trwa sennie na gruzach największego posagu niegdysiejszej świetności Arumunów i ani trochę nie oddaje tego, czym to miejsce było we wspaniałej przeszłości. Zarówno w kwestii materialnej, jak i kulturowej spuścizny mitycznych Wołochów.

Zwiedzanie Voskopoje.

rozlokowanie zabytków sakralnych na mapie Voskopoje
zabytki sakralne z epoki post-bizantyjskiej- to po to przyjeżdża się do Voskopoje; zdjęcie baneru informacyjnego z centrum miejscowości pomoże Wam z zlokalizowaniu tych perełek

Z dawnej potęgi przetrwało do dziś jedynie 7 obiektów sakralnych, a niektóre z nich i tak mocno zrujnowane. Stanowią obecnie największą wartość historyczną i to one przyciągają turystów. Zwiedzanie proponujemy zacząć od cerkwi św. Mikołaja. Tam, na furtce znajdziemy numer telefonu do przewodniczki. Obiektów nie da się zwiedzić indywidualnie, więc zadzwońcie i poproście o asystę. Jeśli będziecie wcześnie rano jest szansa, że przewodniczka będzie oprowadzać tylko Was, później może być konieczność wkomponowania się w jakąś grupę turystów. Zwiedzanie jest całkowicie bezpłatne, ale miło zostawić datek w świątyniach na ich renowację. Uwaga! W cerkwiach obowiązuje kategoryczny zakaz robienia zdjęć, nawet bez flash’a! Uszanujcie prosimy to ograniczenie.

Zabytki sakralne w Voskopoje: cerkiew św. Mikołaja:

Piękne, choć naznaczone zębem czasu i z widocznymi ranami wyniesionymi z burzliwej przeszłości. Prezentują wspaniały kunszt post-bizantyjskiej sztuki sakralnej. Są jedyne w swoim rodzaju, choć nieco zapomniane przez instytucje mające je konserwować i chronić. Na szczęście obecnie usilnie próbuje się zmienić ten stan rzeczy, by je ocalić dla potomnych. Cerkiew św. Mikołaja jest najlepiej zachowana z nich wszystkich.

wejście do cerkwi świętego Mikołaja w miejscowości Voskopoje
krużganek na wejściu do cerkwi św. Mikołaja, już na wejściu witają nas piękne, choć nieco zniszczone freski

W jej wnętrzach do dziś odbywają się obrzędy, więc klucze dzierży poczciwy batiuszka i to jego poprosi o otwarcie przewodniczka. W środku doznacie oszołomienia od zapachu kadzidła i nieco mrocznej atmosfery.

w środku cerkwi św. Mikołaja, jak widać ściany wymagają natychmiastowej renowacji i zabezpieczenia; ikonostas również jest niekompletny- zdjęcie z internetu na licencji CC

Freski te, to dzieło Dawida z Selenicy, który zaczął je tworzyć w 1726 roku, nadając im ową charakterystyczną dla swego stylu niebieską barwę. Od 1750 roku kontynuowali jego działo bracia Zograf. Niestety, część fresków jest zniszczona przez pożar, który wybuchł tam w czasie II Wojny Światowej. Warto też zwrócić uwagę na tron arcybiskupi, wybitne dzieło snycerstwa wołoskiego.

Cerkiew Archaniołów:

sylwetka cerkwi Archaniołów w Voskopoje
sylwetka cerkwi Archaniołów, zwróćcie uwagę, że świątynie w Voskopoje nie posiadają kopuł i z zewnątrz są dość skromne w formie

Po jej zwiedzaniu udajemy się do cerkwi Archaniołów, po drodze mijając fundamenty cerkwi św. Michała. Na przykładzie tych dwóch obiektów widać jak wielkie zniszczenia poczyniły tam trzęsienia ziemi. Świątynia Archaniołów jest obecnie w renowacji, ale mimo to można ją zwiedzać.

Cerkiew Anatazego:

cerkiew Anatazego w Voskopoje z przykościelnym cmentarzem
cerkiew Anatazego z pięknie zachowanymi podcieniami, plac przykościelny jest miejscem doczesnego spoczynku wiernych z Voskopoje, w tej świątyni odbywają się nabożeństwa żałobne

Następnie czeka nas dłuższy spacer do bardzo nastrojowo oświetlonej cerkwi św. Atanazego, gdzie zobaczycie cykl fresków poświęconych apokalipsie, autorstwa braci Zograf. To jeden z najpiękniejszych przykładów XVIII-wiecznej albańskiej sztuki sakralnej. Zostały one ukończone w 1745 roku.

sceny apokaliptyczne przedstawione na zewnętrznych ścianach cerkwi Anatazego w Voskopoje
freski z zewnętrznych ścian cerkwi Anatazego- ujmują sceny apokaliptyczne w niebieskiej tonacji, smucą zniszczenia zarówno zgodne z nauką islamu, jak i te bezmyślne powydrapywane zapewne na pamiątkę wizyty imiona…

Cerkiew zaśnięcia NMP:

cerkiew zaśnięcia najświętszej maryi panny w Voskopoje
świątynia ta prezentuje się z zewnatrz naprawdę dobrze, choć wnętrze jest nieco zdewastowane, przy wejściu brak też niestety krużganka…

Zwiedzanie z przewodniczką kończymy w Katedrze Zaśnięcia NMP. To wspaniały przykład architektury z końca XVII wieku, ale niestety, wnętrze jest mocno zdewastowane i to na skutek działań komunistów.

Cerkiew Eliasza:

fragment cerkwi świętego Eliasza w Voskopoje
dzwonnica przycerkiewna tuż obok świątyni Eliasza widoczna jest już z daleka

Po jej zwiedzeniu, już samodzielnie możemy udać się do cerkwi św Eliasza, gdzie wprawdzie nie zobaczymy prawie wcale cudownych fresków, za to jest ona pięknie położona.

wnętrze cerkwi św. Eliasza- dostępne bez przewodnika, choć ulokowane nieco poza Voskopoje; zwróćcie uwagę na całkowity brak malowań na ścianach
ikony w świątyni świętego Eliasza w Voskopoje
w mrocznych wnętrzach świątyni widać jednak, że jest ona odwiedzana przez wiernych oddających się modlitwie

Pozostałe zabytki:

freski we wnętrzu klasztoru Jana Chrzciciela nieopodal Voskopoje
zachwycające freski w klasztorze Jana Chrzciciela, na żywo robią mega wrażenie i są jednymi z najlepiej prezentujących się spośród wszystkich w Voskopoje; zdjęcie z internetu ma licencji CC- my trzymaliśmy się zakazu robienia zdjęć

Można też udać się do położonego około trzech kilometrów za wsią klasztoru św. Jana Chrzciciela. Budowany od XIV-tego wieku, mocno też ucierpiał w latach komunizmu. Zdewastowano między innymi bibliotekę, ale wiele cennych fresków ocalało. Wnętrze tego obiektu prezentuje się chyba najbardziej spektakularnie. Po drodze do klasztoru przejdziemy przez zabytkowy most, nazwany również jego imieniem.

______________________________________________________________________________

W kolejnym wpisie zaprezentujemy Wam wioseczkę Pustec nad jeziorem Prespa. Oprócz tego serdecznie polecamy nasze pozostałe wpisy z kategorii „Albania”- tam różne, być może inspirujące dla Was teksty. Dziękujemy!

Pozostałe wpisy z kategorii:https://albumzpodrozy.pl/category/albania/

%d bloggers like this:

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close